Blog o zdrowiu jest częścią portalu poradnikmedyczny.pl blogi | zdrowie
Wiek nie chroni przed miłością
Mam prawie 50 lat na karku i nieudane małżeństwo. Czy tak musiało być? Chyba nie. A dlaczego do tego doszło? Bo coś w nim zabrakło. To moje przemyślenia i uwagi.
2005-12-07 22:24  SMS
Wczoraj dostałem śmiesznego sms-a, ot- taki mikołajkowy żart , którego zaraz puściłem dalej. . Wybór padł na moją siostrę. Treść jego brzmiała:" MUSIMY POWAŻNIE POROZMAWIAĆ. MOŻE TO BĘDZIE DLA CIEBIE SZOK, ALE Z CZASEM MINIE. WOLĘ, ŻEBY TO WYSZŁO ODE MNIE, A NIE OD INNYCH- BĘDZIE MNIEJ BOLAŁO. TO TAKIE TRUDNE, ALE PRZYJMIJ TO SPOKOJNIE, NIE ŁAM SIĘ. MOŻE KIEDYŚ MI TO WYBACZYSZ...Chodzi o to , że nie ma św. Mikołaja!"
Pech chciał, że siostra ma zepsuty wyświetlacz i udało jej się przeczytać tylko to , co napisałem powyżej tłustym drukiem. Na dodatek - byli u niej moi rodzice! Nie wiedząc, ile narobi się zamieszania- przeczytała im urwanego sms-a ! Chwilę później wysłałem takiego samego smsa, tylko z dopiskiem" kochana mamo"- mojej mamie, po czym spokojnie poszliśmy z Kruszynką na spacer. Komórkę zostawiliśmy w domu. Kiedy siostra przeczytała rodzicom urwanego sms-a- rozpętała się burza ! Na nasze głowy posypały się gromy, a q-wy też leciały! Próbowali się do nas dodzwonić, ale nie mogli. Dopiero po kilku minutach mama odebrała mojego sms-a, tym razem w całości. Wtedy wszyscy zorientowali się, że to był żart. Ale dostało mi się potem za ten kawał, oj dostało !
Ale na tym nie koniec moich żartów w tym dniu. Wprawdzie to nie był 1 kwietnia, ale Mikołaj jest też tylko raz w roku...
Wieczorem zadzwoniłem do mojej dorosłej córki. Leżała już w łożku, ale tak właśnie miało być. Poprosiłem ją, aby poszła do mojego pokoju( w poprzednim miejscu zamieszkania ciągle mam swój pokój), podeszła do wersalki, otworzyła ją i zajrzała pod moją poduszkę. Z telefonem w ręce i szelmowskim uśmieszkiem , czekałem , aż to zrobi. Kiedy spytała, czego ma szukać - odpowiedziałem :" jak to czego ? Prezentów dla mnie! " I dodałem :" co , nie ma nic?! Dlaczego ?!". Ależ była zła, że dała się tak nabrać przez poważnego tatusia;)!
To była taka mała odskocznia od szarości i zmartwień dnia codziennego...
Pozdrawiam serdecznie.
2005-12-02 18:50  Naprawa naszej słuzby zdrowia
Grypka minęła. Wydawałoby się wszystko jest już o.k., ale nowe zmartwienie - chyba wisi nade mną jakieś fatum. Byłem dzisiaj w mieście na zakupach. Istne lodowiska na chodnikach. No i przy jednej ze ślizgawek poczułem ostry ból w kolanie. Odnowiła się stara kontuzja - skutki wypadku ciągną się za mną jak cień za człowiekiem. Do domu przywiózł mnie sąsiad. Dobrze, że mnie zauważł. Dwa tygodnie temu zaczęło mnie pobolewać i wtedy zgłosiłem się do swojego lekarza. Dał mi od razu skierowanie do chirurga. Kiedy na drugi dzień chciałem się zarejestrować u ortopedy w powiecie - powiedziano mi, że będę przyjęty dopiero 14 grudnia, ale mam rano przedzwonić czy pan doktor będzie przyjmować. Przyjmuje tylko raz w tygodniu, ale u siebie prywatnie można się do niego zgłosić codziennie z 6 dychami w kieszeni. Prawdopodobnie gdybym był przyjęty od razu nie doszłoby do dzisiejszego zdarzenia. Kochana służba zdrowia - ilóż to panów ministrów obiecywało ją poprawić! NFZ chwali się zyskami, a lekarze nie mogą przyjmować więcej pacjentów ponad ustalony limit. Chcesz się leczyć - idź prywatnie. Weź kasę, a jak cię nie stać na to, to zdychaj. Ile procent Polaków stać na to? Ja mam przyjemność należeć do tej gorszej kategorii - no cóż, nic już na to nie poradzę. A może wziąć tych wszystkich z NFZ i ustawić pod murem? Przypuszczam, że znikłaby dziura budżetowa. Do tego dołożyłbym kilku panów prezesów ze spółek ze skarbem państwa i mamy całkiem dobry dochód, który przekazalibyśmy na np. chorą naszą służbę zdrowia. Poprawa byłaby murowana - mam taką nadzieję, choć ona jest ponoć matką głupich (tak słyszałem).
Poleć stronę » Wpisz adres email osoby której polecasz stronę:
© 2005-2012 Activeweb Medical Solutions.
Blog o zdrowiu jest częścią portalu www.poradnikmedyczny.pl | zdrowie | kardiologia | ginekologia.