Blog o zdrowiu jest częścią portalu poradnikmedyczny.pl blogi | zdrowie
Tarapaty nastolaty.
Nie wiem, jaki jest życia sens, nie wiem, co przyniesie dalsza wędrówka...

Brnę jednak w zaparte. Na złość wszystkim popaprańcom.
2006-11-30 23:00  Stanęłam na nogi...
Uhh...
Jak ja dawno chciałam osiągnąć ten stan. Ale doceniłam go dopiero jak go straciłam.
Bo ze mną to jest tak:
Mam taką żelazną maskę... Ale ona ciężka jest diabelnie. I założyć ją strasznie ciężko. Ale jak założę ją to się trzyma. Ale jak spadnie to... Cienko ze mną.
To taki mój pancerz, za którym chowam wszystkie moje emocje i widać tylko wymuszony uśmiech, który nie wygląda jak wymuszony. Jak mam tę maskę na sobie, to płaczę tylko w ukryciu. Moje problemy są z dala od innych. I to chyba lepiej niż żeby komuś nimi głowę zawracać.

Moja maska spadła w lutym tego roku, do tej pory każda próba założenia jej konczyła się fiaskiem.
Ale dzisiaj się udało!
Tak... Już nie widać tego żalu w oczach.
I chociaż wiem, że teraz doły będą większe, mniejsza o to. Cieszę się z tego, że podźwignęłam się w miarę wcześnie i nowa klasa się o niczym nie dowiedziała.

Mam tak lekko na duszy...
Teraz wszystko wraca do normy ;]
Uśmiech w dzień
a ewentualny płacz w nocy w poduszkę.
Oby to trwało jak najdłużej.
Ciepła Wam życzę w ten troszkę zimny czas ;*
2006-11-26 17:50  Ała...
Od wczoraj gorączka około 38*, wymioty, biegunka, ból brzucha.
Jutro do lekarza. Ciekawe, co to może być...
2006-11-22 18:12  Jestem...
Miałam nie wracać tu co najmniej do połowy grudnia.
Ale nie wytrzymałam.
Nie mam silnej woli, to prawda. Ale może to lepiej.?
Bo pisanie pomaga mi się wyładować... To, co mnie gnębi... Wylewam z siebie. A bez pisania to prawie jak bez ręki.
No, ale nie o tym chciałam dzisiaj napisać.
Chciałam się z Wami podzielić wrażeniami z nowej szkoły, bo jeszcze tego nie zrobiłam. Chodzę tam już trzeci miesiąc, więc mogę trochę poopowiadać ;]
Jestem w klasie humanistycznej w WOKiem, jest nas 32 osoby, w tym 26 dziewczyn i 6 chłopaków. Hmmm.. Naszą wychowawczynią jest nauczycielka historii.
Ogólnie już zaklimatyzowałam się w szkole, już nie błodzę po korytarzach, największy jest ból tylko w tym, że nie znam wszystkich nauczycieli, i nie wiem, jak coniektórzy się nazywają. Wiem tylko tych, którzy mnie uczą. Ale myślę, że to tylko kwestia czasu i w końcu poznam wszytkich ;)
A ci profesorowie co mnie uczą... No nie jest najgorzej.
Angielskiego się strasznie bałam, bo nauczycielka podobno taka 'żyleta' {jejku, jak ja nie lubię tego słowa}, ale ja sobie dobrze radzę i na mnie nie krzyczy;). Ogólnie... od polskiego pani ma straszne podejście do nauczania i nigdy nie pozwala nam iśc na apel albo przedstawienie, kiedy jest to w czasie lekcji polskiego ;]
Najgorzej jednak jest z matmą i fizą. Tych dwoje nauczycieli po prostu traktują nas jak ostatne 'tłuki' i nic nam nie tłumaczą na lekcjach, bo 'i tak nie zrozumiemy'.
Klasa ogólnie fajna, już złapałam wspólny język z ludźmi, jest w prządku. Wiadomo, kazdy ma swoje wspomnienia z gimnazjum i wszystkim było trudno się przełamać, ale myślę, że i tak nie mogę narzekać. Osoby, które wydawały mi się głupie, okazały się bardzo w porządku.
A szkoła.. Wielka, nie mogę się zorientować, w której części jestem, nie mam pojęcia, gdzie podziała się sala nr 24... Bo jest tak, że jest sala 22, 23 i 25. Nie ma 24 ;) Mamy wieżę astronomiczną, jedną salę gimnastyczną, dwie siłownie i kompleks boisk ;]
No i znowu się rozpisałam.
Myślę, że na razie tyle wystarczy.
Odezwę się za kilka dni.
3mać mi się tu ;)
Pa ! ;*
2006-11-11 18:24  Żegnam.
Dzisiaj... Tak myślałam... Myślałam... Myślałam...
Głupia jestem. TO pierwszy wniosek.
Drugi wniosek to to, że nic nie umiem dobrze zrobić.
To, co napędzało mnie do zycia, to co było pewnego rodzaju sensem... Wczoraj zgasło. Cyk. Nie ma.
Zawsze lubiłam pisać... Wiersze, opowiadania, pamiętniki... Blog był... Takim ujściem emocji... Dawał mi anonimowość i pewność, że znajomi się na niego nie natkną. A jeśli nawet, to mnie nie skojarzą...
Kochałam pisać, to całe moje życie.
Wczoraj pewna pani profesor pomimo mojej nieobecności w szkole, przed całą klasą przeczytała moje wypracowanie i bezczelnie przeczytała swój komentarz do tego i powiedziała, że większej głupoty w życiu nie czytała i jeszcze nigdy się tak nie ubawiła.
Miło mi. Klasa podobno się nie śmiała, że byli zszokowani... Ale co to zmienia? Jak ja mam iść do szkoły i spojrzeć sorce w twarz? Nie chce mi się pisać, jak wczoraj ryczałam...
I nie bolało mnie to, że nie podobało jej się moje wypracowanie, bo może i było głupie... A raczej sprzeczne z jej przekonaniami. Ale to, , że tak postąpiła? Żeby obsmarować mi tyłek przy całej klasie bezczelnie się śmiejąc?!
Nie wiem... Ja już nic nie wiem...
Póki co... Opuszczam bloga... Dystansu muszę nabrać. Kasuję tę stronę z historii mojej przeglądarki.. Wrócę... Na pewno... Ale nie wiem, kiedy.
Jeśli ktoś chce, to moje gg 4492867...Jestem często na niewidocznym... I tak wiem, że nikt nie napisze... Ale muszę... Żeby mnie nie korciło, żeby tu zaglądać...
3majcie się...
Zdrówka życzę wszystkim, Sylwia, nie daj Kompanowi wygrać, Jantarku, 3maj się bardzo cieplutko...;*
Do napisania... Kiedyś...
2006-11-09 16:45  Życie jest piękne...?
Życie jest takie...
Dziwne.
Ale ta dziwność jest wyjątkowa.
Wyjątkowość jest piękna.
Kolorowe liście...
Jesień. Przyszła jesień. Wielobarwny park. Czerwony liść spadł mi pod nogi. Chciałam go podnieść... Uciekł mi niesiony wiatrem.
Poszłam nad morze. Wielkie fale... Promenada znów cała zalana. Miałam mokre buty, myslałam, że będzie afera, bo znów będę chora, chciałam już wracać, gdy...
Znalazłam się w lesie. Tym podmiejskim. Znalazłam grzyba, borowika. Śliczny był... Zdrowy nawet. O tej porze grzyb w lesie?! Podszedl do mnie mały jeż. Miał taki ładny ryjek... Dałam mu znalezionego grzyba. Zabrał go, poszedł sobie...
Jednak najbardziej utkwiła mi wizyta w górach. Od dziecka marzyłam, żeby pojechać w góry. Chciałam jechać latem, ale pojechałam jesienią. Jakie piękne widoki... Widok z gór jest inny niż wszystko... Nie do opisania. Zawsze chciałam jechać w góry i potem chciałam o tym opowiedzieć przyjaciołom. Pojechalam, ale nie potrafię opisać tego, co widziałam.
Życie jest piękne! Kolorowe, bajkowe!

Te obrazy śniły mi się dzisiaj w nocy. A były takie realne... Rano obudziłam się oszołomina, bo nie wiedziałam, gdzie jestem...
Ale najbardziej zaskoczył mnie widok gór...
Nigdy nie byłam w górach. Nie widziałam gor na własne oczy a ich obraz był tak realny jak obraz parku czy morza...
Wędruję w nocy? Podczas gdy moje ciało odpoczywa, moja dusza podróżuje...
Życie jest piękne...
2006-11-07 11:53  Interesująca diagnoza...;]
Mam tylko >lekkie zapalenie gardła a w uchu zmian nie mam<.
A dlaczego nie słyszę?:> Hmm... To już jest zagadka. Nic. Mam przepisany antybiotyk Duomox 2 razy dziennie do rozpuszczenia, wit. c i jakieś tabletki do ssania.
Wakacje do końca tygodnia.
No cóż.. Bywa i tak.
Ale batalię stoczyłam o zaświadczenie, że chora jestem ,bo uznała, ze rodzice mi mogą napisać... Załapała lekkiego bulwersa, jak powiedziałam, że u nas nie honorują karteczek od rodzica...
Ale wypisała...
A teraz... Do łóżka marsz!
3mta się ;*
2006-11-05 17:10  ...;(
A dzisiaj totalnie przestałam słyszeć na lewe ucho...
I gardło mnie boli nieznośnie.
Świat się kończy...
Coś czuję, że szybko to ja do szkoły nie wrócę.


A co do komentującej Patrycji...
Chyba mnie z kimś pomyliłaś...
Albo ja Cię nie kojarzę...
2006-11-04 18:28  Chora..
Od wczoraj zdycham.
Nie mam siły pisac, nie słyszę na jedno ucho, mam powiekszonego migdała, powiększone węzły chłonne, głowa mnie boli.

Cholera wie, co to jest, mam zawalony sprawdzianami tydzień a ja chora. Nie mogę sobie pozwolić na opuszczenie lekcji, bo sie potem nie odnajdę.. Ale co mam zrobić?
W pon. do lekarza... Ciekawe co mi powie... Chyba nie chcę wiedzieć...

Idę spać, bo mi chyba dynię rozwali...
3majcie się...
Poleć stronę » Wpisz adres email osoby której polecasz stronę:
© 2005-2012 Activeweb Medical Solutions.
Blog o zdrowiu jest częścią portalu www.poradnikmedyczny.pl | zdrowie | kardiologia | ginekologia.