
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Minęło sześć lat. Wydaje się, że to mało, a mi się wydaje, że to był zupełnie inny świat... Archiwum 2012 maj »marzec »2008 lipiec »marzec »luty »styczeń »2007 grudzień »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2006 grudzień »listopad »październik »wrzesień »sierpień »lipiec »czerwiec »maj »kwiecień »marzec »luty »styczeń »2005 grudzień »listopad » | 2008-02-10 11:55 Psychologia behawioralna Wczoraj podczas rozmowy z pewnym Kimś przyszedł mi do głowy pewnien bardzo ładny przykład obrazujący moje zachowanie. Jest ktoś, kto często zaprasza mnie do siebie. Albo ja tego kogoś zapraszam w moje progi. Rozmawiamy, niejednokrotnie przez wiele godzin. Przychodzi taki czas, że nagle - jedna osoba przestaje mieć wolne chwile na rozmowy. Zaprasza do siebie, ale kiedy przychodzę, to nie jest już to, co kiedyś. Jest zajęty swoimi sprawami, to, co mówię jednym uchem słucha, drugim wypuszcza. Zaczynam się czuć nieswojo. Coraz rzadziej przychodzę. Bo i coraz ciężej tego kogoś zastać. Pukam do drzwi, niejednokrotnie nie zostają mi one otwarte. Jednak chyba najbardziej gryzie, gdy drzwi uchylają się, a kiedy już chcę powiedzieć, jak bardzo się z tego cieszę, zostają mi one zatrzaśnięte przed nosem. Kiedyś w końcu przestają przychodzić. Bo i po co? jak tylko przeszkadzam? Nadaremno? Szkoda czasu. I mojego i tamtej osoby. Aż w końcu kiedyś ten ktoś puka do moich drzwi. I pyta, dlaczego nie przychodzę, dlaczego nie pukam. Dziwi się, co się stało, tłumaczy, że nie rozumie mojego zachowania. Odpowiadam tylko: moim miejscem nie była i nie będzie klatka schodowa u Twych drzwi. Wyspa Spokoju Medytacja, Joga, Relaks (2008-03-09 13:42:22) Wyspa Spokoju Medytacja, Joga, Relaks, http://www.medytacja-joga-relaks.ocom.pl Wyspa spokoju, medytacja, joga, relaks, pokonaj stres, depresja, ćwiczenia, muzyka relaksacyjna, joga, masaże, Tao, Tai Chi, Wyspa Spokoju Medytacja, Joga, Relaks, http://www.medytacja-joga-relaks.ocom.pl Komentuje: joga O Boże (2008-02-15 20:34:47) jakaś dusza się odezwała. Już myślalam, że ten portal się w ogóle wyludnił. Wspominam stare czasy, kiedy pelno tu było wzajemnej ludzkiej życzliwości. Wiesz Nini, to nie do końca tak, że moi rówieśnicy to gówniarze, że tylko imprezy. Ja także chodze na imprezy, potrafię się dobrze bawić, ale nie potrafię samego życia traktować jak niekończącą się balangę. Może to u mnie minie, może nie, niemniej jednak dziękuję za danie znaku życia, bo już naprawdę myślałam, że się wyludniło tutaj! Komentuje: natasia90 ... (2008-02-14 15:24:08) Powrót »Wiesz to jest zadziwiające :) Czytam Twój blog i czuję się jakbym czytała swoje pamiętniki sprzed trzech lat. Miałam wtedy niemal identyczne podejście to wszystkiego. Też denerwowali mnie rówieśnicy, uważałam ich za dziecinnych i zainteresowanych tylko imprezami. Też za wszelką cenę szukałam sensu w życiu, bo nie potrafiłam tak jak inni trwać bez celu. To był straszny okres w moim zyciu, byłam bardzo nieszczęśliwa. Ale wiesz co? To minęło. Znalazłam upragniony cel i dążę do niego. Wcale nie jest idealnie, ale jest DOBRZE. Pomyśl, że Twoi znajomi, wcale nie są tacy głupi, bezmyślni i puści jak Ci się wydaje. A na pewno nie wszyscy! Oni po prostu kochają normalne życie. Ja teraz też chodzę na imprezy, też śmieję się i bawię. A wcale nie wydaje mi się żebym stała się głupia. Przecież można imprezować i wygłupiać się jak dziecko a jednocześnie być dojrzałym człowiekiem. Na wszystko jest w życiu miejsce. Mój kryzys trwał około dwóch lat. Wierzę, że Twój również niedługo minie. Takie kryzysy też są potrzebne, dzięki nim przecież tak wiele można się nauczyć. Komentuje: nini Nowy komentarz: |