
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Czy jest coś takiego, jak szczęście? Co nam daje siłę życiową? Czy można żyć z samym promyczkiem nadziei? Czy życie bez problemów byłoby normalne? Takie i inne pytania postawię w moim blogu. Chcę również poruszyć temat chorób... | 2006-01-13 18:19 Piątek 13-stego Boshe, jeszcze się z tego nie otrząsnęłam, ale jednak mam ważne wiadomości, niektóre lepsze, niektóre gorsze...sami ocenicie, piszę to, co mi przychodzi do głowy: - nie jestem uczulona na koty (ale i tak dla świętego spokoju zrobię testy!) - nie jest to astma - muszę jechać do kardiologa (powiększona tętnica, hm...,,brak talii w sercu :/)- chyba nie jest zbyt groźne... - najważniejsze- udam się niedługo do p[sychologa- główną przyczyną kaszlu jest tło stresowe...fakt- ostanio mało nie przeszłam, ale jeszcze w szkole mnie od kalek wyzywali no i całą klasę :/ cóż, jestem wrażliwą osóbką :/ Ponadto- muszę ograniczyć widywanie się z moją hm...,,koleżanką''. Wiele jej zawdzięczam, ale z bulimiczką zadawać się nie będę...choruje bardziej ode mnie i nie mówi rodzicom- tak w ogóle nie traktuje tego poważnie, nie pozwoli sobie pomóc... No tak...muszę duuuuuuuuużo relaksować się, mama nawet dostała obsesji na punkcie tego zdania: ,,Relaksuj się, Paulinko!!!'' + inne argumenty... Jakoś mi to nie wychodzi, pojdę do psychologa, dostanę wskazówki, porady, to na pewno pomoże...jednak wiara nie jest matką głupich!!!!~Ajuż traciłam nadzieję.... Teraz czeka mnie trudne zadanie: stanąć na siły psychiczne!!!!! Mam nadzieję (o, znowu ;]), że się uda, wiem że to nie jest proste...Najgorzej to połączyć ze szkołą- lekarz nawet mówił, aby zmienić środowisko, szkołę, no ale...To raczej nierealne No i miła wiadomość- mama znalazła pracę, uf...Jak ja się cieszę, ona z resztą też. Miała 6-letnią przerwę ze względu na ciężką chorobę- gruźlicę...Ja się n ie zaraziłam, bo byłam wtedy na ścisłej chemioterapi. Będzie pielęgniarką, pomocnikiem okulistycznym w Poliklinice w Zedilonej Górze :) Wiem- obiowiązki będą, ale muszę się z tym oswoić, pogoidzić i mieć nadzieję :) od czego zależy jakie mamy życie? (2007-01-27 23:49:43) wydaje mi się, że zależy wyłącznie od nas samych. Niektórzy twierdzą, iż choroba jest wołaniem człowieka o pomoc i wsparcie. Sposobem na zwrócenie uwagi na swoją osobę... być może tak jest. Wracam jednak do sedna sprawy: od czego zależy nasze życie, a raczej od kogo? od nas samych, od naszej motywacji do bycia aktywnym w tym naszym życiu, jeśli nie ma się żadnych celów, planów i marzeń to staje się nudne, a kiedy jest nudne, to nasza psychika 'siada', a tuż za nią nasze zdrowie fizyczne. Pomyśl o tym i zastanów się co jest Twoim celem w życiu? co chcesz osiągnąć i jak? W życiu nie osiągają celów tylko Ci, którzy ich nie mają. Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu pozytywnej energii Komentuje: ruda .....nadzieja (2006-09-01 21:37:57) nie zma ciebie ale widze ze masz cireskie zycie .:) ale moim zdaniez z dnia na dzien bedzie ci sie polepszac potrzebna jest tylko wiarai nadzija ze sie wszystko zmnieni i sie odwruci twuj los ptryzmam kciuki Za ciebie i za twoja mame mam nadziejej ze dZien pyzniesie ci radosc , milośc ,i przyjazn Komentuje: sara powodzenia (2006-02-12 01:50:50) sorki nie znamcie ale dokladnie obczailam twojego bloga takie mysli to samotnosc to bezustana walka z samym sobą trzeba upaś ale i miec zdolnosc wstac z upadku wziasc sie w garsc zostwic przeszlosc przywitac przyszlosc zamarzyc o tym co piekne jest Komentuje: magda Się cieszę =] (2006-01-13 20:06:15) Powrót »I po raz kolejny jak powiem, że ma być dobrze to jest dobrze:) Bardzo się cieszę, że Ci się układa :) Komentuje: natasia90 Nowy komentarz: |