Blog o zdrowiu jest częścią portalu poradnikmedyczny.pl blogi | zdrowie
Jak codzienny kompan..
2Tm 2,3
2006-11-16 17:56  Smok czy mysz?
Po operacji..
Nie było źle, ale wolałabym mieć więcej mojego kolana w kolanie, tylko że raczej było to niemożliwe. No cóż. Czuje sie w miare dobrze, ale ja bardzo nie lubię być niesamodzielna. A z niektórymi rzeczami nie moge sobie jeszce fizycznie poradzić. No i ta bezczynność.. mam nadzieję, że to niedługo się skończy.
We wtorek wyciągają mi szwy. Na szcząście obeszło się bez gipsu.
No, ale i tak poginam o kulach, co jest mi to w szkole bardzo nie na rękę. Tak..chodzę do szkoły twardo, bo tak naprawde nie da rady nie iść. I tak już ponad tydzień nieobecności narobił mi dosyć sporo kłopotów i zaległości. Taki czas.
Jeśli chodzi o plany na przyszłość.. to szybka rehabilitacja i w miarę jak najszybszy powrót na boisko. Jesty tylko jeden problem...nie wiem kiedy sie to stanie. Ćwicze ciągle, aż mi się jeden szew rozwalił.
Poza tym.. z drugim kolanem nie wyrobię w tym roku szkolnym, a prawda jest taka, że nauki mam dosyć sporo, i zawalić jej nie mogę. Nie mam czasu szlajać sie po szpitalu. Co prawda zdrowie ważniejsze, ale lewa noga nie uległa jeszcze aż takiej degradacji. Więc mysle, że dam sobie z tym radę i poczekam jak długo tylko się da.

Nie pisalam..jakoś tak wyszło- wiecie, rozumiecie... Za to teraz wypada mi sie troche potłumaczyc, co?
Jeśli ktoś z Was miałby jecze jakieś informacje na temat szybkiej rehabilitacji, doświadczeń..albo chciałby pogadać :) to zapraszam -> gg 3222338

Bo nie wiem kiedy znów napiszę, prędzej coś chyba komuś skomentuję.

Z pozdrowieniami!

Nie damy wygrac kompanowi.. nie ma takiej opcji...
2006-11-03 06:32  Moja droga.
Pierwszy krzyk, pierwsza łza... i pierwszy uśmiech utoczenia kierowany do małego człowieka. Małego, zupełnie nie wiedzącego co się wokół niego dzieje. Bo każdy przecież ma gdzieś swój początek. 15 lat temu...W niedzielę, 3 listopada o 15:00 na ten świat przyszło pewnie wielu, teraz dorastających. Przyszłych naukowców, artystów, sportowców, bezrobotnych i bezdomnych... I każdy do czegoś dąży, każdy ma swój świat.
Tylko upływ czasu zmienia ich 'posadę' w społeczeństwie. A mimo to wszyscy starają, a właściwie staramy się być sobą.

Nikt raczej nie ma takiego samego Stróża czy problemów, i nikt nie pokonał w życiu takich samych przeszkód. Bo chyba właśnie wzloty i upadki sprawiają, że droga każdego z nas jest inna, niepowtarzalna... Ale od nas zależy, w którą stronę pójdziemy.

Mam nadzieję, że będę mogła powiedzieć za rok, że ten czas nie był zmarnowany. Że wniosłam coś dobrego w swoje, ale także i życie innych. I że uda się nam wszystkim spełniać ten plan, na którym najbardziej nam zależy.

Zawsze, w ciągu tych trzech listopadowych dni, krąży we mnie najwięcej refleksji, rozmyślań. To właśnie wtedy najbardziej zauważam kontrast między końcem a początkiem, tudzież tak naprawdę dwoma, różnymi jednak początkami.


Z pozdrowieniami...
Poleć stronę » Wpisz adres email osoby której polecasz stronę:
© 2005-2012 Activeweb Medical Solutions.
Blog o zdrowiu jest częścią portalu www.poradnikmedyczny.pl | zdrowie | kardiologia | ginekologia.