Blog o zdrowiu jest częścią portalu poradnikmedyczny.pl blogi | zdrowie
Jak codzienny kompan..
2Tm 2,3
2006-06-29 21:16  Przezwyciężony "siłą"
Prawie za dnia przemierzam drogę... pustą. Dookoła nie słychać warkotu pojazdów, tylko od czasu do czasu któryś przetnie mi szlak. Do mnie dochodzi zaledwie szum przecinanego szprychami powietrza... reszta jest milczeniem. Coraz szbciej i szybciej kręcą sie koła, krąży krew, biegną myśli. Ból, strach.. zatrzymani przez stróżów szczęścia..przezwyciężeni siłą dobrej woli.
2006-06-27 12:19  Na starcie
Może na początek krótka hisotria, która pozwoli mi kontynuować od dziś to, co chciałabym pokazać. Sport to moja pasja, najszersza droga mojego szczęścia. Praktycznie od zawsze mi towarzyszy, tyle, że od czterech lat bardzo czynnie. Na początku było raczej w porządku- pierwszy rok minął na treningach jak lekki powiew wiatru. Kluczowym momentem był jednak jego koniec. Bardzo poważny uraz stawu skokowego wykluczył mnie na 2 miesiące... później powrót i ciągłe próby doprowadzenia swojej formy do perfekcji. Pojawila się również siatkówka. to druga część mojego natchnienia. To wszystko dawało mi moc do życia. Ale znów przeszkoda...zwichnięty nadgarstek i uraz stawu skokowego. Kolejna przerwa.. znów wykluczenie. Ale nie poddaje się. Znów staję na korcie i boisku i dopełniam się. Naderwany mięsień czworogłowy a także brzuchaty łydki. Nic to, dlaje moge robić to co kocham, mimo iż towarzysyz mi ciągły ból. Problemy z kostkami narastały, po każdym treningu niesamowity ból, ale to nic, bo przecież było tak dobrze- oprócz złamanych palców nic się nie stało w ostatnim czasie... Aż przyszła pora na kolana. Uszkodzenie łąkotki i rzepki i obywdu stawach kolanowych do dziś nie daje mi powrócic, jak kazda z poprzednich kontuzji, do formy która dawałaby mi jakąkolwiek satysfakcję. Czeka mnie teraz zabieg zwiazana z tą ostatnią, ale on wykluczyłby mnie na rok. I to już nie będzie miało sensu.. a moze jednak? Jak kiedyś miało to i teraz znajdzie. Ale chyba sie nie dam pokroić. Trudna decyzja, bo ból jest już jakby katarem, ale jeśli pomyśle o przyszłości to.. czy za 25 lat będe w stanie robić to co kocham? Nawet jeśli nie.. to Bóg jest zawsze ze mną.. i On wetdy pokaże mi Drogę, tak jak teraz i przez całe moje życie to robi. Dodaje mi sił każdego ranka żeby stawić czoło codziennemu życiu i daje mi siłę pokazywania innym ludziom postępowania Ewangelickiego, które jest jednym z celów mojego życia, aczkolwiek nie zawsze mi to dobrze wychodzi.
Poleć stronę » Wpisz adres email osoby której polecasz stronę:
© 2005-2012 Activeweb Medical Solutions.
Blog o zdrowiu jest częścią portalu www.poradnikmedyczny.pl | zdrowie | kardiologia | ginekologia.