Blog o zdrowiu jest częścią portalu poradnikmedyczny.pl blogi | zdrowie
Jak codzienny kompan..
2Tm 2,3
2006-09-27 16:46  VS
Od kilku miesiecy odporność prawie zerowa, poza tym i tak na siebie nie uważam, więc co? Grypa... A już bylo glanc, prawie zdrowa bylam sobie a tu prosze. No nic. Leczyć się trzeba.

Te maszyny od badań mri ciagle sie gdzieś psują więc dalej czekam...
I tylko zastanawiam sie czy bolą mnie zatoki czy węzły chłonne, czy mięsnie...Czy może wszystko na raz?

Nic prawie nie robie, staram się nie nadwyrężać kolan, ale co z tego skoro lewe zrównało sie już z prawym? I tak sobie boli, nie boli, albo troche boli albo bardzo...

Więc ciągle z Kompanem...

I nawet Krasnal Chałabała nie pomoże...o.


Z pozdrowieniami dla wszystkich i z brakiem weny, który już widać od kilku wpisów kończę. Czołem!
2006-09-15 19:43  Kompania
Niefart...bo jednak mieli rację. Tak naprawdę, to tylko przestrzegali przed tym co być może, w głębi życzyli jak najlepiej. Napewno.

Ostatnio problemy z wychodzeniem po schodach, dlatego ciągle na proszkach. Dzisiaj nawet na prostej boli...

Ale kiedy ma sie przy sobie przyjaciół to nie liczy się to, czy jak dziś- świeci słońce, czy biegnie się między kroplami deszczu... czy kompan doskwiera, czy też nie..

Rozumieją moje dziwne sposoby na kontuzje, znoszą genialne pomysły.
Kompan? Jest i jest... nie da się tego ukryć, nie da rady po prostu.
Ma już nawet swoich współ-braci.

Z pozdrowieniami...
2006-09-11 17:30  Cienie
Nie wszystko stracone. Tylko, że moja głupota nie i tak nie zna granic...
Posiedzieć na ławce z rok i moze byloby lepiej.. I mimo ze wszyscy mi to tłumaczą, to i tak do mnie nie dociera. Bo zawsze wiem swoje.
A jeśli już nawet rozumiem, to i tak nie potarfię tego zrealizować...
Migrena, temperatura od 2,5 miesiąca, rozlekotane stawy, ale cóż tam. Jak gram to nawet nie zwracam na to uwagi- siła wyższa.
Dziękuje wszysktim, którzy znoszą moje niekonsekwentne zachowanie. Przepraszam, że muszą się martwić...
I jestem wdzięczna za wszystko. Za to, że chcą mnie wyleczyć z głupoty, codziennie jak widzą to szczerze się uśmiechają i pytają co tak naprawdę u mnie słychać...Pomagają i wspierają jak mogą. Jednym słowem są.


Z pozdrowieniami...
2006-09-03 17:08  Napewno z rozwagą.
Ostatni sezon zakończyć już czas.


Zdarza się...
Czasem trzeba wybrac mniejsze zło.
Tak. Dla zdrowia do dobrze. Nie zawsze możemy robić to, co nas tak bardzo uszczęśliwia, nawet jeśli bardzo się tego chce.
Mniejsze zło...Ale czy w dalszym ciągu to zło? Fizycznie będę zdrowieć. A psychicznie ciągle po głowie będzie mi hulał tamten wiatr, będzie krążył tamten odgłos.
Może jednak nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło?
Każda decyzja zmienia człowieka...a przemyślana decyzja zmienia ludzi na lepsze.
Może to właśnie o to chodzi, by się czegoś nauczyć? Stać się mądrzejszym, dojrzalszym i odporniejszym na kolejne trudy.
To nie mniejsze zło...to kolejny drogowskaz.
Poleć stronę » Wpisz adres email osoby której polecasz stronę:
© 2005-2012 Activeweb Medical Solutions.
Blog o zdrowiu jest częścią portalu www.poradnikmedyczny.pl | zdrowie | kardiologia | ginekologia.