
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Na chorobie nic sie nie konczy, zycie trwa dalej... | 2006-10-31 13:34 Nadal nic nie wiadomo... Kilka dni temu zrobilo mi sie nie dobrze zemdlalam a juz od dluszego czasu jest mi nie dobrze nie mam apetytu wszystkie mozliwe spodnie spadaja ze mnie jak widze jedzenie to miotowac mi sie chce,.... Rodzice wiec wyslali mnie do lekarza po wielu awanturach i wymianie zdan poszlam.. Skierowali mnie na badanai pobrania krwi... Po kilku dni zrobilam badanie i odebralam ostatnio wyniki... Wyszly jak to moja lekarz powiedziala "w minimum normy" czyli jest ok.. TAk wiem wiekrzosc twierdzi ze moze jestem w caiazy albo mam anemie .. Nic z tego NIE JESTEM W CIAZY I NIE MAM ANEMI... wiec co mi jest ze mdleje i nie jem.. i ze mam wstret do jedzenia... Moi znajomi pocieszaja mnie ze bedzie dobrze, ale jak jesli nawet nie wiedza co mi jest ,.... Boje sie ... ;( Aha jakis czas temu znowu mialam atak padaczkowy :/ jak to mowie musze zyc z tym co mam i nie przejmowac sie... Czasem pytacie skad ja mam tyle sily ze pogodzilam sie z tym co mnie spotkalo i chce zyc jak normalna nastolatka... Wiec odpowiadam.... Zycie jest piekne i trzeba z niego korzytac ile wlezie.. I nei mozna przejmowac sie chorobami na ktore chorujemy .. Jesli bym sie wszystkim tak przejmowala i brala wszystko do serca co kazdy mowi to dawno juz bym w depresje popadla.... Nie lubie jesli ktos mi spulczuje i robi ze mnie ofiare losu ... Stalo sie jak sie stalo i tyle koniec tematu... komentarze: 1 Czytaj i dodaj nowy » 2006-10-24 19:30 Co mi jest....???? Dzien zaczol sie jak zawsze pobutka oprocz tego ze chwilke zaspalam do szkoly wiec biegiem szykowalams ie do szkoly... Codzienna taoleta a tu nagle ... Nie wiadomo skad i dlaczego... Zrobilo mi sie ciemno przed oczami serce zaczelo mocniej bic a zarazem dygotac.... zrobilo mi sie slaobo nie zycze tego nawet wrogowi bylo to okropne cala sie trzeslam w srodku gotowalo sie we mnie tak bylo mi goraco... Nie moglam ani slowa powiedziec... ani zalowac kogos z najbliszych aby mogli mi pomoc... Bylo okropnie po paru minutach zrobilo mi sie lepiej... Jakos doszlam do pokoju rodzicow... aby sie polozyc .. Z goraca nagle zrobilo mi sie zmino cala sie trzeslam z zmina bo tak bylo mi chlodno.... Polozylam sie i zasnelam... Po pewnym czasie gdy doszlam do siebie rodzice stwierdzili ze mam te swoje ochudzanie a co najleprze ja sie wcale nie ochudam poprostu od pewnego czasu nie mam apetytu na nic... Wyslali mnie do lekarza lekarz oczywiscie wyslal mnie na badani i skonczylo sie na tym ze moge miec anemi albo nie dobor zelaza lub .. no wlasnie cio tego nie wiedza czas pokaze.... Boje sie ... Wszyscy martwia sie omnie i twierdza ze to moja wina ze do tego doszlo ... a ja wcale nic nei robie poprostu nie mam apetytu na nic... ;( komentarze: 0 Czytaj i dodaj nowy » 2006-10-17 18:56 Niby powinno byc dobrze .... Niby powinno byc dobrze zaczelam znow brac leki lekarze mowia ze powinnam lepiej sie czuc i nie powinny wystepowac ataki a jednak niestety ... ostatnio obudzilam sie z pytaniam cos ie stalo i lukami w pamieci.... To nie jest mile gdy sie budzisz i nie wiesz co przed chwila sie dzialo... a do tego osoba ktora mowila ze moge na nia zawsze liczyc nawet kiedy bedzie bardzo zle odeszla w nie pamiec... zaczelam uczeszczac na kursy przygotowujace do matury mysle ze uda mi sie... Poznaje wiele nowych osob... i zaczynam sobie uswiadamiac pare waznych spraw... np taka ze wydajace nam sie bliskie osoby okazuja sie falyszywe i czekaja na nasz blad aby to wykorzystac... a co najwazniejsze dowiedzialam sie ze mozna miec meszczyzne przyjaciele nic nie czujac do niego... pozbieralam sie po rostaniu z Panem M.... ale serce jeszcze boli... ale jak to sie mowi czas goi rany.... Aha i cio naj nja wazniejsze trzeba wierzyc w leprze jutro poniewaz inaczej sie nie da... tio chyba tyle.... komentarze: 2 Czytaj i dodaj nowy » 2006-10-03 13:18 Pytania i odpowiedzi.... Lekarze nie wiedzieli dlaczego wystapil umnie atak padaczkowy... Rozpozlai dopiero od drogim ataku ze jednak jestem chora na epilepsje Nie byl to zaden uraz nic z tych rzeczy... jak juz kiedys pisalam dostalam pierwszy atak na lekcji informatyki... Kolejny takze w szkole ale na cholu... Narazie po 6 latach stwierdzili ze mam padaczke leko odporna... oraz ze gdy siedze dlugo przy kompoteze dostaje ataki plus do tego ciagly stres... nie chce byc roslinka bo wierze ze kiedys wyzdrowieje... nie robie to dla kogos tylko dla siebie... wiem jedno gdy biore leki potrafie caly dzien przespac... i nie mam glowy do niczego... mailam nawet takie stany ze zlewalam na wszytsko bylo to 2 lata temu pod koniec 1klasy w liceum bylam w zlym stanie zdrowia... ostatnie dni szkoly byly dla mnie ciezkie bo caly rok mi zle poszedl i grozilo mi nie zdanie do kolejnej klasy probowalam sie uczyc ale nie udawalo mi sie to.. po pewnym czasie bylam w stanie zlewki totalnej co sie stanie tak bedzie... ludzie nie mogli mnie poznac mojego zcahowania bo zawsze walczylam nawet jak cos bylo nie osiagalne ... teraz jest inaczej gdy biore leki spei nie mam czasu na nauke dlatego czesciowo zrezygnowalm z brania lekow... przez chorobe wiele rzeczy przeplynelo mi jak piasek przez palce.... teraz wiem jedno musze sie skupic na nauce i przygotowaniach do matury musez ja zdac dla siebie ioczywiscie dostac sie na studia... komentarze: 0 Czytaj i dodaj nowy » 2006-10-01 21:24 Odpowiedz na pytanie... Bralam wiele lekow jedne z najleprzych na rynku... Teraz biore tez bardzo dobre... jest to SABRIL I DEPAKINE jest 500 i 300 ja biore 500 bo 300 jest za slaba dla mnie... choruje odm pierwszej klasy gimnazujm a teraz koncze liceum czyli juz prawie 6 lat... I prosze ta pania ktorej corka jest chora aby przeczytala ze spierpnia notke co ma robic w chwili ataku... sa tam bardzo wazne rzeczy napisane i chcialabym aby napisala mi kilka szczegolow na temat od kiedy choruje corka albo np. zostawila swoj kontakt np emila komentarze: 2 Czytaj i dodaj nowy » 2006-10-01 11:49 Znowu zwatpilam... Tak niestety jest czasami.. Niby mowie ze kazdy powinien uwiezyc ze przyjdzie taki dzien i kazdy wyzdrowieje ale sama teraz zaczynam watpic w to wszystko... Prawie miesiac temu zerwalam z chlopakiem od tamtego momentu naczelam watpic w to wszystko co sie dzeje... Zawsze mialam motywacje walczyc o to ze wyzdrowieje.. wiele razy moj byly chlopak walczyl z tym abym brala leki i mu sie udalo bralam dla niego bo dal mi warunek albo on i branie lekow albo konic z nami... wybralam oczywiscie jego i branie lekow teraz znowu przestalam brac leki... nie mam apetytu nie chce mi sie jesc i wogole... Rodzice martwia sie omnie ze cos moze stac sie i coraz czesciej jet tak ze boja sie mnie gdzie kolwiek poscic.... Coz sama do tego doprowadzilam ze boja sie mnie puscic ale nie wiem co mam zrobic... Boje sie ale wiem ze zycie przedemna jest dluugie i wieze w to.. chociaz niektore osoby mowia mi o tym ze zachowuje sie jak dziecko nie biorac lekow itd... ale to moja decyzja nikt nie moze na nia wplynac.... musze przemyslec .. mzoe dopiero zrozumie jak cos sie stanie.. nei wiem sama... czas pokaze co zdecyduje... czy wybiore bezpieczenstwo czy ryzyko kazdego dnia.... komentarze: 3 Czytaj i dodaj nowy » |