
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

WRACAM NA FORUM :))) | 2008-05-05 17:34 POWRÓT - depresje i inne moje stany chorobowe Witam wszystkich serdecznie! Dziękuje za tyle miłych postów na moim wcześniejszym blogu W międzyczasie tyle się działo... Na początek: ZAPOMNIAŁAM O DEPRESJI!!! Generalnie jest tak kochani: zmieniłam swój status zawodowy - wylano mnie z pracy, a taki "kop w tyłek" bardzo mobilizuje!!! Znalazłam sie w sytuacji, w której w grę wchodziło wyłacznie odbicie się od dna i tak też zrobiłam!!! Udało mi sie załozyć działalność gospodarczą i jakoś leci. Własna firma wbrew pozorom wymaga oczu dookoła głowy, ale i satysfakcja jest niewspółmierna! OK - tyle o depresji Stawy biodrowe: Tutaj mam niestety sytuacje bez zmian - stawy dokuczają, od czasu do czasu jakaś rehabilitacja, ale generalnie nic powalającego - poprawa o tyle, że jakoś funkcjonuję MIGRENY: To jest cholerstwo wredne! Mimo, iz depresje zostawiłam gdzieś kawał czasu temu za sobą migreny wloką się za mną jak ogon komety MASAKRA Pojawiają sie z podobna częstotliwościa jak dawniej, ale nie są już najwyraźniej wynikiem depresji (a może depresja była wynikiem migreny?) I tak - łeb boli mnie parę razy w tygodniu - gdzieś tak 3-4 dni Pozwiedzmy sobie uczciwie, ze niewiele jest dni kiedy czuję się świetnie Ten propranolol o którym pisze "baska" łykam - on nawet sensownie na mnie działa, bo mnie nie ogłupia i normalnie funkcjonuję Był czas, że po przepisaniu go przez neurologa przy zażywaniu go dwa razy dziennie po pół tabletki głowa nie bolała mnie dokładnie 30 dni - no to był nie lada sukces! Później nie wiem co sie podziało - albo jakaś depresja, albo brak wiary w jego skuteczność i odpuściłam Teraz neurolog zapodał mi Divascan, ale on jakoś nie specjalnie mi pomaga (może powinnam kontynuować profilaktykę, ale odpuściłam jak na drugi czy trzeci dzień po rozpoczęciu zażywania dopadła mnie migrena) Dobrze KOCHANI Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie Pozdrawiam Monika och te migreny,oj te depresje (2008-07-26 21:28:33) Migren dziękuje Bogu nie mam nie wiem abym nigdy nie musiała poznać bólu głowy.A ta wstrętna depresja i mnie dopadła prZez osboby umiłowane ją nabyłam i niestety co się jej pozbędę wraca.Żyję już nie tak jak kiedyś silna,mam tak często tego życia dość ale nie mam odwagi aby go sama zakończyć.Tak i psycholog nie pomoże tylko prawdziwa miłość bo przez miłośc ją nabyłam co nam zaszkodziło tym trzeba się leczyć. Komentuje: nie kochana :))) (2008-05-07 11:37:57) Witam serdecznie W kwestii depresji to niestety sprawa indywidualna – mnie „pomogła” porażka związana z utratą pracy – to mnie jakoś w przedziwny sposób „postawiło na nogi) – musiałam się zmobilizować do działania Migrena – mnie pomaga lek przeciwbólowy Solpadeine – polecam, przy początkowym stadium, czyli aura i lekkie pobolewanie głowy wystarcza z powodzeniem jedna tabletka, ja zwykle zażywam dwie kapsułki, bo zwykle nie zdążę złapać w porę początków migreny. Jeśli mam bardzo silny ból głowy i nie pomagają serie co kilka godzin po dwie kapsułki połykam Relpax 40mg – polecam – lek kosztuje 40zł dwie tabletki, ale jest skuteczny w 100%. Spróbuj – może akurat, niestety jest na receptę. Wracając do depresji ;))) Powiem Ci tak – gdzieś w mądrej książce wyczytałam, że powinno się zapisywać swoje mocne strony, wszystko co masz w sobie dobrego, dostrzegać nawet te najdrobniejsze rzeczy – ja np. wypisałam, że mam całkiem niezłą figurę, ładne uzębienie, włosy, ładne dłonie itp. ble, ble, ble… I powiem Ci że z chwilą kiedy zamknęłam notes jest super – bo nawet porażka chwilę po napisaniu tych punktów mnie nie powaliła aż tak jakby mogła. Trzymaj się dzielnie i nie daj się depresji, wyjrzyj przez okno – u nas teraz świeci słonko i śpiewają ptaszki, jest cudnie!!! Mam nadzieję, że u Ciebie też Pozdrawiam Komentuje: Monika ... (2008-05-06 08:20:37) Powrót »Witaj Moniko. Cieszę się, że wyszłaś z depresji! Bardzo się cieszę! Ja niestety chyba przeżywam nawrót.. A co do migreny - miałam Divascan. Początkowo pomagał. Potem - nie wiem, organizm się uodpornił i już nie działa. Miałam masę innych leków. Nie skuteczne nic. Póki co - doraźnie praktykuję zastrzyk z pyralginy - jedyne co działa. Póki co - działa. Pozdrawiam serdecznie! Komentuje: natasia90 Nowy komentarz: |