
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Dostałam drugie życie... | 2005-10-13 06:52 rozrusznik serca - jak to było u mnie.... Czułam się nawet nieźle, postanowiłam zostać mamą i zaczęło się... A było to tak: od dziecka wiedziałam że mam wadę seca - blok przedsionkowo komorowy III stopnia. Pewnego razu lekarze orzekli, że należy mi pomóc wszczepiając rozrusznik. Broniłam się przed zabiegiem i nawet przed myślą o tym. Aż w połowie ciąży ginekolog zażądał abym skonsultowała się z kardiologiem i padła decyzja - wszczepiamy! Byłam w siódmym miesiącu ciąży. Wszystko się udało. Po dwóch misiącach urodził mi się zdrowy, śliczny synek - radość mojego życia i nasz najpiękniejszy prezent na siódmą rocznicę ślubu. Teraz wiem, że moje "drugie" seduszko się przyda bo ma dla kogo bić! Dla dwóch wspaniałych mężczyzn! komentarze: 5 Czytaj i dodaj nowy » |